wtorek, 5 września 2017

Podsumowanie miesiąca: SIERPIEŃ

Em.. to chyba troszkę takie opóźnione podsumowanie miesiąca? Dziś już 5? Ostatnio mam tyle na głowie, że jak nawet siadam przed komputerem to mam jedynie siłę obejrzeć na szybko jakiś serial. Nie lubię pisać bloga z przymusu, a więc poczekałam, aż będę miała jakieś chęci. No i ten dzień nadszedł. Sprawdźmy czy ten miesiąc był lepszy.
SIERPIEŃ
  •  ⚘ Jednym z niewielu pozytywów w tym miesiącu był wyjazd na Woodstock. Był to na prawdę dobry czas w którym rozpłynęłam się i automatycznie zapomniałam o problemach. Na tym festiwalu poznałam bardzo dużo osób, rozmawiałam na przeróżne tematy i z dnia na dzień odkrywałam siebie. A więc mega wróciłam zrelaksowana i z dobrym nastawieniem po tej podróży.
  •  ⚘ Zaraz po Woodstocku zrobiłam sobie kolejny tatuaż, sama. Tym razem były to listki na nodze, które wiele dla mnie znaczą. Całkiem dobrze wyszedł ten tatuaż, choć będzie do poprawienia.
  •  ⚘ Tak z przyjemniejszych jeszcze spraw to wróciłam do ciemnych włosów. W nich czuję się neutralnie, a więc na tą jesień, która wielkimi krokami się zbliża zrobiłam sobie te włosy.
  • ⚘ Tego miesiąca niestety strasznie zawiodłam moich przyjaciół i popełniłam największy błąd w swoich życiu. Naważyłam sobie piwa i obecnie go piję.
  • ⚘ Następna rzecz jest taka. Rzuciłam palenie! No dobra... nie do końca... ale, ale! Pale zdecydowanie mniej, przez ostatnie 3 tygodnie zapaliłam tylko 2 papierosy! O!
  • ⚘ Tego miesiąca przestałam się przyjaźnić z Patrycją. Już oficjalnie nazywam rzeczy po imieniu, bo tyle o to pytacie, że już mnie męczy to wszystko, a więc tak - nie przyjaźnimy się już. Powód? Różnice charakterów. 
  • ⚘ Tego miesiąca przestałam również pić, w sumie piję po prostu coraz mniej. Zdecydowanie się nie upijam, nie imprezuję już tak i powoli zwalniam moje życie.
  • ⚘ W sierpniu poznałam bliżej Jimmiego, Natalię, Asię, Maćka, Adriana, Kamila, Pawła, Dawida, Michała, Sebastiana, Norberta... yyy, znów sami faceci praktycznie? To wcale nie tak, że chodzę na randki z Tindera i z każdym na start się friendszonuję ;__;
  • ⚘ Może to śmieszne, ale w sierpniu w końcu zwiedziłam Wrocław. Choć mieszkam tutaj prawie 2 lata to na samym rynku jest pełno budynków, których nadal nie odkryłam!
  • ⚘ W tym miesiącu w końcu ruszyłam tyłek i zaczęłam więcej czytać. Z dnia na dzień coraz więcej w sumie czytam i jestem z tego powodu mega zadowolona.
No i w sumie nie wiem czy to był lepszy czy gorszy miesiąc. Na pewno był za przeproszeniem pojebany. Wszystko mi tego miesiąca się zrujnowało i dopiero powoli to odbudowuję. Długo mi zajmie zanim to wszystko naprawię. No, ale było kilka rzeczy, które sprawiły mi radość - może nie szczęście, ale radość. Dobre, choć tyle.

Bywajcie!
Zdjęcie: unsplash.com

4 komentarze:

  1. przyjaciele wybaczą wiele. nigdy nie byłam na żadnym festiwalu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe podsumowanie :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. ja z kolei jak przyjezdzam do wroclawia to mieszkanie mam w rynku, więc rynek mam dość obcykany. gorzej z miejscami poza rynkiem heh. a co do palenia - od czegoś trzeba zacząć. mniej bedziesz palić, aż w końcu przestaniesz.
    a co do patrycji - chyba każda to wredna małpa. o dziwo sama się nacięłam na bliską dość kolezankę, któa ma tak na imię, ale nie poznałam jej w realu to tylko blogowo-internetowa "przyjazn".

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyjaciele wybaczą wszystko jeśli są nimi naprawdę ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest sprawdzany przed publikacją. Obraźliwe komentarze nie zostaną opublikowane.

Szablon stworzony dla bloga www.costrzebarobic.pl