wtorek, 9 maja 2017

Top 5 utworów #3

Ostatnio odnajduję tak dużo niezwykłych piosenek, że mam ochotę co chwilę robić Wam Top 5 i jak zauważyliście muzyka w tej serii rekordowo jest częściej niż filmy czy seriale. Jeżeli jeszcze #1 i #2 nie przesłuchaliście to oczywiście polecam!
Reamonn - Supergirl
Jedna z piękniejszych piosenek jaką znam. Bardzo romantyczna. W sumie znam ją już od wielu lat, wiele osób kojarzy ją z nowszej wersji, którą śpiewa jakaś dziewczyna i chyba w tamtym roku na esce to był hit (albo dwa lata temu w sumie). Mnie się bardzo podoba głos wokalisty, to jak wyciąga w dany sposób słowa - magia.

W sumie dużo słyszałam o Organku, ale nigdy żadnej jego piosenki nie słyszałam. Kilka dni temu postanowiłam przesłuchać choć ten wielki hit "Wiosna", który przy okazji bardzo mi się spodobał i serdecznie go polecam. W sumie "Mississippi w ogniu" jest na maksa magiczne i zawsze poprawia mi humor. Także jak ktoś chce się odprężyć to jak najbardziej ten utwór polecam.

Łąki Łan - Jammin'
W sumie w majówkę bardzo dużo imprezowałam i w jakim pubie czy klubie nie byłam leciała ta piosenka, która bardzo mi się spodobała. No i w sumie długo ją szukałam. Po stronach, grupach na facebooku, po prostu wszędzie. W końcu, gdy byłam po raz enty w pubie zapytałam barmanki jak nazywa się ta piosenka i w końcu mi podała. No i teraz ją męczę od tygodnia po 15 razy dziennie. Bardzo jest taka "żywotna" i od razu po przesłuchaniu jej mam chęć nawet sprzątać!

Kavinsky - Nightcall
W sumie nie wiem czy znacie film "Drive", na pewno znajdzie się on gdzieś na mojej liście Top 5 - filmów - w przyszłości, jednakże jak znacie to wiecie, że ten film posiada niezwykle dobry soundtrack. Ten utwór jest bardzo dobry, choć troszkę jak dla mnie hipnotyczny. W sumie najczęściej słucham go, gdy mi się miłości zamarzy lub podczas kąpieli - zdecydowanie dobrze się wtedy słucha. Prawdę mówiąc mnie się dopiero spodobał, gdzieś tak za 5 razem, gdy go przesłuchałam.

Chromatics - Running up that hill
Tę piosenkę pierwszy raz usłyszałam z 2-3 lata temu jako cover w polskiej edycji The Voice. Jakaś drobna dziewczyna o blond włosach to śpiewała i bardzo mi jej wersja się spodobała. No i w sumie jak odkryłam oryginał, który brzmi bardzo podobnie zakochałam się. Delikatny głos wokalistki idealnie przeszywa każdą cząstkę słuchacza.

No i to tyle na dziś. Mam nadzieję, że i tym razem znaleźliście coś dla siebie, albo choć spróbowaliście znaleźć. Nie szufladkujmy się kochani!
Bywajcie!

Zdjęcie: Zbyszek Pocian

1 komentarz:

Każdy komentarz jest sprawdzany przed publikacją. Obraźliwe komentarze nie zostaną opublikowane.

Szablon stworzony dla bloga www.costrzebarobic.pl