środa, 31 maja 2017

Podsumowanie miesiąca: MAJ

Pierwszy post podsumowujący miesiąc co? W sumie w tamtym roku próbowałam takie posty pisać, ale w końcu je pousuwałam, gdyż za dużo działo się wtedy negatywnych rzeczy u mnie i nie do końca chciałam abyście wszystko wiedzieli. W tym momencie jestem bardziej otwarta co do tego i jakoś mam dystans. Nie wiem czy każdy post podsumowujący miesiąc będzie w takiej samie formie napisany, więc nie będę Wam nic obiecywać - po prostu będę pisać.
MAJ

  • ⚘ No to może na początek co się u mnie działo? Maj się w sumie zaczął bardzo dobrze, ponieważ udało mi się zafarbować włosy na rudo co uważam za idealną decyzję. Jakieś 4 lata temu miałam rude włosy (bardziej marchewkowe), no i tak nosiłam je z miesiąc. Oczywiście za każdym razem wracałam do czerni, ponieważ każdy (w tym mój ówczesny chłopak) mówił "Pasuje Ci czerń". No i w sumie pasowała, ale zawsze jakoś tak brakowało mi czegoś. Gdy zrobiłam mój obecny rudy, czerwony, czy jak tam tą mieszankę kolorów nazwać - od razu czułam się lepiej, taka rozpromieniona, no i oczywiście moja samoocena wskoczyło o piętro wyżej. 
  • ⚘ Maj również zacząć się pozytywną popijawą w majówkę - rzecz jasna. 5 dni ciągłego picia - w sumie, nigdy tak nie miałam, na serio - nigdy nie piłam tyle dni z rzędu. Oczywiście to nie było picie do upadłego, ale latanie po różnych pubach, poznawanie nowych ludzi, picie nowych (przepysznych) drinków i próbowanie życia. Tak w maju odżyłam i to całkiem dużo. 
  • ⚘ Tego miesiąca udało mi się również opuścić wiele treningów na siłowni, udało mi się - jakby to było planowane. W sumie lenistwo mnie dopadło, ale jednak schudłam kolejne 2kg. Nie wiem dlaczego, ponieważ miałam o połowę mniej przynajmniej treningów, no i jadłam dużo niezdrowych rzeczy, w sumie zbyt często bywałam w KFC .-. Tak czy owak schudłam 2 kg - a więc wszystko na plus! 
  • ⚘ A no przecież! W Maju odwiedziłam Kraków! Kurcze, to na prawdę mocny miesiąc był! Kraków mi dużo dał. Przede wszystkim napisałam tam 40 stron mojej książki, poznałam kilka bardzo miłych osób (jak na przykład Kamila z którym utrzymuję do tej pory kontakt, a nawet udało mu się niedawno odwiedzić mnie na weekend we Wrocławiu), troszkę zwiedziłam Krakowski rynek, no i miałam czas dla siebie w luksusowym hotelu. Także wyjazd na maksa był udany.
  • ⚘ Zaadoptowałam również 2 kochane szczurki: Justynę i Lunę. Obie oczywiście od razu pokochałam i jestem dumna z siebie, że je wzięłam. Troszczę się o nie każdego dnia i uwielbiam wprost je. Oczywiście nie zapomniałam o moich świnkach morskich, je nadal mam i także kocham ^^
  • ⚘ W Maju spędziłam wiele wieczorów z Marcinem, Radkiem, Bartkiem i Krzyśkiem. W sumie lubię z nimi wychodzić do pubów - przynajmniej zabawa dobrze się rozkręca!
  • ⚘ W tym miesiącu przyjechała do mnie moja przyjaciółka z którą nie miałam kontaktu od 5 lat i na nowo udało nam się z przypadku porozmawiać i tak z dnia na dzień staramy się odbudować naszą relację.
  • ⚘ Poznałam w maju bardziej Kamila, Łukasza, Patrycję, Basię, Krzyśka, Bartka oraz Artura. 
  • ⚘ W maju również przebiłam sobie nosa! Bardzo jestem zadowolona z moich kolczyków i według mnie idealnie mi pasują. No i dodają mi charakteru, takiego pazura. 
  • ⚘ W tym miesiącu płakałam tylko kilka razy, no i za to więcej razy się uśmiechałam. Było o wiele więcej radości niż przez ostatnie - nawet kilka miesięcy. 
  • ⚘ Zakupiłam sobie maszynki do tatuowania, farby i cały potrzebny sprzęt. Zaczęłam naukę tatuażu! Ba! Nawet zrobiłam pierwszy tatuaż sama sobie... w sumie zrobiłam już 4! Dwa serca i dwa napisy. Kurcze, jestem bardzo zadowolona z tego, że wzięłam się w końcu za naukę tatuowania! Łukasz mnie zmotywował, bardzo się cieszę! 
  • ⚘ Odwiedziłam również w końcu moje rodzinne miasto (pierwszy raz od pół roku). Spędziłam trochę czasu z rodziną, poznałam kilka osób (w tym Michała i Amadeusza). Dostałam fajną czapeczkę z daszkiem ^^ No i przypadkiem spotkałam mojego kota, którego kiedyś musiałam oddać do adopcji, a teraz z płaczem mogłam go w końcu przytulić! 

No i to tyle jeżeli chodzi o miesiąc MAJ - w sumie to aż tyle. Dopiero teraz pisząc podsumowanie zobaczyłam jak dużo się wydarzyło, no i faktycznie - powinnam częściej robić takie podsumowania, by móc cieszyć się każdą chwilą!
Bywajcie!
Zdjęcie: unsplash.co

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest sprawdzany przed publikacją. Obraźliwe komentarze nie zostaną opublikowane.

Szablon stworzony dla bloga www.costrzebarobic.pl