poniedziałek, 1 maja 2017

Kolibry

Dziś usłyszałam bardzo głośny śpiew. W sumie jest minuta po północy, a więc idealnie skorzystałam z początku tego dnia. Jak zawsze o tej porze siedziałam w oknie paląc pierwszego papierosa z nowo otwartej paczki. Spoglądałam na okna sąsiadów i widziałam jak z chwili na chwilę gaśnie coraz więcej świateł. Choć mieszkam przy szpitalu to tym razem nie słyszałam, ani jednej karetki. Dźwięków jeżdżących samochodów też nie było, głosy ludzi również ucichły. Usłyszałam jednak śpiew. Czysty. Delikatny śpiew. Nie był jakiś słodki czy romantyczny, po prostu był jak oczyszczenie. Nic nie myślałam, tylko słuchałam. Pięknie słuchałam. Oczyszczająca sytuacja tuż przed snem. Idealnie.
Bywajcie!


Zdjęcie: Zbyszek Pocian

1 komentarz:

  1. Też właśnie słyszę ostatnio śpiew ptaków -wpływa na mnie bardzo kojąco,jak dla mnie typowy odgłos wiosny <3 Miłego dnia ✌

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest sprawdzany przed publikacją. Obraźliwe komentarze nie zostaną opublikowane.

Szablon stworzony dla bloga www.costrzebarobic.pl