środa, 24 maja 2017

Cause you're all I want

Spotkałam się twarzą w twarz z moją przeszłością. Wypowiedziałam kilka słów, bardziej lub mniej istotnych. Zrobiłam szklane oczy. Wypiłam jednego drinka, drugiego i trzeciego. Kiedyś miałam dar rozpoznawania dobra i zła, utraciłam go wraz ze złamanym sercem i duszą. Dziś stoję. Rozmawiam z przeszłością. Uśmiecham się do niej. Wspominam stare uśmiechy, potknięcia, pierwsze i ostatnie razy. Klaszczę w dłonie, rozśmiesza mnie. Jestem zadowolona. Dochodzimy do momentu, kiedy przeszłości opowiadam o teraźniejszości oczekując akceptacji i zrozumienia. Dostaję tylko negatywne fale, które odbijają się od mojego świeżo co odbudowanego serca. Odbudowanego to dużo powiedziane, sklejonego? Dlaczego przeszłość jest taka okrutna? Nawet teraz nie potrafi mieć serca i zachować się przyzwoicie, tak jak na czas przystało.
Boli mnie ta myśl. Dlaczego nie można po prostu zapomnieć o przeszłości i iść dalej? Tak po prostu, bez zbędnego bólu, myślenia i rozczarowań. Po co wspominać to co nam się nie udało, co się skończyło lub co gorsza, to co zrujnowało nam lepsze jutro? Dlaczego ludzie łatwiej myślą o przeszłości niż przyszłości? Dlaczego ja się do tych ludzi zaliczam? Wciąż siedzę nocami patrząc z mojego wielkiego okna w gwiazdy i myślę wszystko z serii "co by było gdyby". Dlaczego? Dlaczego nie mogę zamknąć oczu i nie myśleć? To by dużo ułatwiło. W sumie wszystko.

Samotność boli, strasznie boli. Co z tego, że masz tą osobę skoro nie może siedzieć obok Ciebie? A może ta osoba nie istnieje? A może nie wie o Twoim istnieniu? Dlaczego?  

"Cause you're all I want, You're all I need"
Bywajcie!
Zdjęcie: Zbyszek Pocian

1 komentarz:

  1. Bardzo dobry tekst.
    Rozumiem. Rozumiem jak boli takie głupie myślenie o przeszłości zamiast iść dalej bez bólu, nie patrząc się w tył. To takie bez sensu przechodząc na logikę, bo po co wracamy do czegoś, co boli? Dlaczego zamknięte drzwi wciąż się otwierają?
    Moim zdaniem ta przeszłość z nami zostaje i w momentach kiedy nieświadomie nie myślimy, wtedy wspomnienia bolesne lub mniej, wracają. Bo nie zamknęliśmy drzwi, tylko po prostu uchyliliśmy przez pomyłkę. Przyznam że sama często myslę o przeszłości, co by było gdyby bo...czasami nadal gdzieś to w środku boli? Boli co się stało, ale z drugiej strony gdyby to a to się nie stało, nie byłoby tego, co jest teraz. Ponad to przeszłość kształtuje, buduje czlowieka. Żyjemy z porażek i trudnych wyborów.
    Kiedy czasami wydaje się nam, że już serce posklejane i jesteśmy gotowi na nowość, to nagle pojawia się przeszłość i wszystko burzy. Trzeba iść dalej bo niestety z bólem musimy się pogodzić.
    Sytuacja z mojego życia: boli do dzisiaj to jak niby osoba której bardzo ufałam, wierzyłam a nawet kochałam, mnie bezczelnie ten człowiek oszukiwał i kłamał. Gdyby nie wyszło wszystko na jaw i nie poczuła tego bólu, możliwe że bym nie dostrzegała nadal jak cudownego mężczyznę miałam cały czas obok siebie i który mi daje do zrozumienia, że mu na mnie zależy...pierwszy raz od prawie roku komuś na mnie zależy i to najpiękniejsza rzecz w tym momencie jaka może być.
    Musimy pogodzić się z przeszłością, choć ból będzie wracał i męczył.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest sprawdzany przed publikacją. Obraźliwe komentarze nie zostaną opublikowane.

Szablon stworzony dla bloga www.costrzebarobic.pl