poniedziałek, 16 stycznia 2017

Fale

Najlepszy moment w życiu, taki ciepły, delikatny, przeszywający swoim wzrokiem, zapachem, ułatwiający oddychanie, wnoszący ciarki na plecach i chłodny oddech na szyi. Moment, gdy otwierają się drzwi, tak delikatnie, aby żadna żyjąca istota się nie obudziła. W ciemnościach słychać tylko szurające, grube skarpety po drewnianej podłodze, za chwilę szelest jakiegoś materiału, do myśli przychodzi tylko ściągana kurtka przeciwdeszczowa. Coraz bliżej pojawia się ludzki oddech. Zapadający materac na łóżku, zapach wody po goleniu, mocny zarost i delikatne muskanie naskórkiem, przeszywający wzrok i kojące wargi tuż na czole, tak ciepłe jak najgrubszy sweter, delikatne jak jedwab, soczyste jak kiś winogrona. Nie samotne, rozpromienione, wypełnione. Nie samotne, należące do moich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest sprawdzany przed publikacją. Obraźliwe komentarze nie zostaną opublikowane.

Szablon stworzony dla bloga www.costrzebarobic.pl