czwartek, 15 grudnia 2016

Ktoś do kochania

Miłość rani? Kurcze wydaje mi się, że czytając tego bloga musicie sobie zdawać z tego sprawę, gdyż wiecie, że miłość nie raz mnie zraniła. Choć nie wiem czy największy ból to utrata przyjaciela? brak zaufania? brak dotyku? czy po prostu, że dana osoba z którą planowałeś swoje życie już nic kompletnie do Ciebie nie czuję? Nie powiem, że w tym momencie nie kocham, bo a jakże kocham, ze wzajemnością. Jednakże zostałam zraniona i przez obecną miłość i przez poprzednie. Czasami mi się zdaje, że już tak do końca mojego życia będzie. Każda miłość rani?
Tak szczerze i anonimowo? Czy Wasza miłość choć raz Was zraniła? Jeden, jedyny raz? Tak mocno, że nie mogliście znów stabilnie oddychać?

Bywajcie!
Zdjęcie: unsplash.com
Szablon stworzony dla bloga www.costrzebarobic.pl