środa, 2 listopada 2016

Rozterki

"Myślisz że jesteś w stanie przeżyć swoje życie w samotności. W ciemności. W zaciszu. Tak, wiem. Byłeś tam - próbując wmieszać się w świat tych zwierząt. I to sprawiło że poczułeś się upokorzony swoim błędem. I wróciłeś oszołomiony do domu. Nie czekając na nic, ale wyrafinowana samotność Twojego mieszkania wypluła cię z powrotem na ulice. Teraz jesteś zdesperowany. I potrzebujesz kontaktu z człowiekiem. I wtedy spotykasz mnie. I cały świat ulega zmianom." - Henry Rollins
Dawno mnie tutaj nie było. Każdy dzień tutaj jest jak tydzień w normalnym życiu. Czuję jakbym pomijała fragment mojego życia, zapomniała o nim tutaj wspomnieć. Nie chcę szufladkować bloga, ale powoli zaczynam nieświadomie to robić. Piszę tylko refleksje na różne tematy, ale szczerze? Nigdy wcześniej tak nie robiłam, a mogę z czystym sumieniem przyznać, że z chęcią w ten sposób właśnie piszę.
Ostatnio w moim żuciu - jak zawsze - dużo się dzieje. Praca, szkoła  - to się nie zmienia, na szczęście choć to. Nadal uczę się na informatyce, a pracuję jako amatorski fotograf. W takim razie co takiego się dzieje? Ludzie najczęściej to określają jako "sprawy sercowe". Nie powiem, że jest źle, czy, że jest dobrze po prostu ciągle to się zmienia. Ja i moja depresja (ona chyba już ma własną świadomość) uważamy, że to niezbyt dobrze na nas działa. Rozumiecie? Chciałabym po prostu już się ustabilizować. Nie mówię o zakładaniu rodziny czy coś z tych rzeczy, bo w żadnym przypadku nie jestem na to gotowa. Mówię tutaj o stabilności w miłości. Z miłością jest jak z życiem - wiecznie sprawia problem. Bez miłości jest beznadziejnie, po prostu koszmarnie, człowiek czuje się pusty od środka, próbuje nie być samotny, ale to przekracza jego ludzkie możliwości, jest rozdarty, próbuje załatać dziurę w swoim sercu oraz duszy, ale nie starcza mu siły, co jest komiczne, bo przecież jesteśmy tak inteligentnymi stworzeniami. Z drugiej strony mając miłość również jest problem, nie każda miłość jest dobra i odpowiednia. Ogólnie rzecz biorąc czasami chciałabym się skupić na innych sferach mojego życia. Odstawić serce na bok i popracować nad mózgiem, ale niestety jesteśmy tak skonstruowani, że serce to podstawa i rzadko kto potrafi zamienić kolejność działania.

A tak po za tym witajcie w Listopadzie. Mam nadzieję, że ten miesiąc będzie już lepszy. W marketach wystawili już na sprzedaż dekoracje świąteczne, komicznie to wygląda, bardzo komicznie. Dobranoc.

Bywajcie!

3 komentarze:

  1. Na pewno ten miesiąc będzie lepszy ;)
    Uszy do góry!

    Jeżeli masz pisać takie teksty to pisz, może za pół roku zaczniesz pisać coś innego i też będzie super; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, moje serce też mnie wkurza. Szczerze mówiąc potrzebuje kogoś i czuje się źle, ze nikogo nie mam ale wiem z drugiej strony, że nie mogę na obecną chwilę z nikim być. Najpierw muszę ułożyć siebie na nowo, ułożyć swoje życie by móc z kimś być. Choć jakiś czas temu ktoś powiedział mi, że w dwójkę lepiej z problemami. Wychodzę jednak z założenia, ze za miłością się nie gania. Sama przychodzi jeszcze bardziej kiedy jej po prostu nie poszukujemy :) Pozdrawiam

    www.nielegalna-strefa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy dorosłość tak właśnie będzie już wyglądała ? Jeszcze kilka lat temu nie pomyślałabym, że to wszystko tak się skomplikuje. Jesień jest piękna ale i sprzyja pogłębianiu się depresji. Jeśli mogę powiedzieć Ci kilka słów otuchy to pamiętaj, że gdzieś w świecie jest ktoś stworzony tylko dla ciebie i zjawi się w Twoim życiu w najmniej odpowiednim momencie. Kiedyś karta się odwróci i w końcu będzie dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest sprawdzany przed publikacją. Obraźliwe komentarze nie zostaną opublikowane.

Szablon stworzony dla bloga www.costrzebarobic.pl