sobota, 8 października 2016

4 nad ranem

"Czwarta nad ranem. Może sen przyjdzie . Może mnie odwiedzisz." - SDM.

Sobota, godzina 4 nad ranem, a ja zamiast spać siedzę przed laptopem z wielką weną i z milionem refleksji. Piątkowy wieczór bardzo mnie zaskoczył i na pewno będę te chwile pamiętała do końca życia. Lubię pamiętać. Ogólnie rzecz biorąc pamiętam większość dobrych, wyjątkowych wspomnień, które warto pamiętać. I właśnie piątkowy wieczór będzie dla mnie mega wspomnieniem. Tego dnia zrozumiałam bardzo dużo w związku z moją osobą oraz z tym kim i jakim człowiekiem chcę być. Dzięki temu co się wydarzyło nabyłam nowej zdolności - nadziei, a myślałam, że gdzieś ją tam zgubiłam w moim życiu.
Nie chcę tutaj pisać o tym co się wydarzyło, ale w skrócie udało mi się poznać osobę dzięki której się uśmiecham i przy której mogę być sobą - a uwierzcie to wcale nie jest takie łatwe. Swobodnie do tej pory mogłam tylko czuć się przy najlepszych przyjaciółkach, a możliwe, że niedługo do grona moich przyjaciół dojdzie jeszcze jedna osoba, jak już nie doszła..

Prawdę mówiąc czym jest nadzieja? Większość ludzi na świecie mówi "Nadzieja matką głupich", a mniejszość "Bez nadziei nie ma życia". Jest to ciekawe przede wszystkim, ponieważ do tej pory myślałam, że pierwsza opcja jest rozsądna i żyłam w przekonaniu, że prawdziwa. Śmieszy mnie to jak diametralnie mogą zmienić się ludzkie poglądy, po usłyszeniu parę słów i wsłuchaniu się w nie.

Jest 4 nad ranem. Myślę o tym co osiągnęłam w swoim życiu, co mogę osiągnąć. O tym jak żyję i jak będę żyć. O mojej pracy, szkole, mieszkaniu, marzeniach. O sobie, o niej, o nim. Myślę bardzo dużo. I to nie tylko dlatego, że jestem po 3 piwach, po prostu myślę. Odpowiedni moment na refleksje. Na dworze jest zimno, ale nie za zimno. W pokoju rozbrzmiewa cudowna muzyka, a zapach... tak, czuć pomarańcze - świece o zapachu pomarańczy. Kocham świece. Dobrze tak przed snem pomyśleć. Bardzo dobrze. Może faktycznie jest to post z dupy, ale jednak - taki "na fazie" jest dobry, prosto z serca.

Bywajcie!

1 komentarz:

  1. Jest 8 nad ranem. Zaspana nawet nie myślę o swoim życiu. O nim tez nie mogę pomyśleć, bo go nie ma. A ja wychodze z założenia, ze jeszcze wiele rzeczy będę musiała sobie ułożyć aby zacząć rozmyslac.
    Fajny post

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest sprawdzany przed publikacją. Obraźliwe komentarze nie zostaną opublikowane.

Szablon stworzony dla bloga www.costrzebarobic.pl