wtorek, 15 sierpnia 2017

Scars

Każdy stan w którym tkwimy posiada swój własny stan. Prawdopodobnie jest to dla Was skomplikowane - jednakże, gdy wejdziecie głębiej zrozumiecie to. Czy tylko jest jeden rodzaj lęku, strachu czy bólu? Czy jednak to doznanie pokazuje się powoli i po kolei zezwala nam na zrozumienie faz jego działania.

Uważam, że jestem człowiekiem dość myślącym. W sumie nie "dość", ale bardzo. Przez to, że odczuwam ból całego świata i martwię się każdym istnieniem jestem bardzo wrażliwym organizmem chodzącym po tym świecie. Jednakże to nie jest tak, że wszystko rozumiem, BA - uważam, że nic nie rozumiem. Choć nocą czy dniem potrafię przeleżeć całymi godzinami zastanawiając się nad własną egzystencją to jednak myślicie, że cokolwiek wymyślę? Absolutnie. Czym głębiej wchodzę w zakamarki mojego umysłu, tym bardziej świat staje się dla mnie niezrozumiały i obcy.

Człowiek musi mieć dużo empatii, by zrozumieć drugiego człowieka - tym bardziej, by zrozumieć wszechświat.
Zdjęcie: Zbyszek Pocian

niedziela, 13 sierpnia 2017

Fotografia 026




Tęsknię do Ciebie

"Sen zamyka moje powieki
Staję się kwiatem bzu
Poetycko niezależnie nucę
A rosa spływa po mnie w dół
Oczy zżera otchłań
I nagle...
Odbicie pojawiło się w tafli lustra nieskażonego bytem
Co teraz zrobię?
Torturuję Cię letnim deszczem
Zastój krwi łamie Ci serce
... jest nietrwały, jak Twój wzrok" 
- Patrycja Karpik, 2013.
 
Zdjęcie: Zbyszek Pocian

sobota, 12 sierpnia 2017

Defto

Siedzę, milczę, patrzę, słucham, wzdycham, zerkam co kilka sekund na zegarek. Siedzę, milczę, patrzę, słucham, zerkam po raz kolejny. Minęła minuta. Kolejna. Kolejna. I jeszcze jedna. Siedzę, milczę, patrzę... słucham? Moment w którym odkryłam fakt, że jesteś każdym przecinkiem i kropką wypisaną w zdaniach na mojej twarzy był kulminacyjny w procesie mojego mózgu, który nie do końca potrafię zrozumieć. Uważam się za osobę dość inteligentną - nie mylić z mądrą - jakby to powiedziała moja znajoma. Jednakże zarówno uważam się za osobę, która nie potrafi w tak dobry sposób jakby chciała wyrażać swoich emocji i obierać wszystko, odpowiednio w słowa. Tak, mój bank słów jest dość skromny przez co nie potrafię się dobrze wyrazić. Jednakże jestem. Siedzę, milczę, patrzę, słucham, a nawet wzdycham.
"Nie obiecam Ci, że lepszy będzie świat. Ważny jest oczu Twoich blask" 

Zdjęcie: unsplash.com

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

143 dzień

Te liczby tak szybko się powiększają. Ostatnio miałam mega załamanie związane z nimi, ale mi przeszło - jak szybko się zaczęło, tak szybko się skończyło. Niczym mój ostatni związek! Bang!

Wróciłam z Woodstocku. Przeżyłam oczekiwane oczyszczenie, katharsis czy jak to tam mogę nazwać i żyję. Mimo wszystkich niepowodzeń wierzę w lepsze jutro, w spokój ducha, który mnie każdego dnia ratuje. Po to Jezus czuwa mi nad głową bym mogła być sobą. Realizowanie celów musi stać na szczycie moich potrzeb, no i po Woodstocku tak się stało. Bardzo się cieszę, że tam byłam i miałam przyjemność poznać tak wielu wspaniałych ludzi.
Co jest najważniejsze dla Ciebie? Czasami warto położyć się na łóżko, zamknąć oczy i odpowiedzieć sobie na to pytanie. Wejść głęboko w swoje serce i duszę. Szczerość to podstawa. Musimy być dla siebie samych szczerzy, aby nasze życie stało się dobre. Życie jest jedno, nie zmarnujmy go na zastanawianie się, kroczmy odpowiednią ścieżką dla naszej duszy.
Zdjęcie: Zbyszek Pocian

poniedziałek, 31 lipca 2017

niedziela, 30 lipca 2017

Podsumowanie miesiąca: LIPIEC

I kolejny miesiąc minął tak szybko jak mrugnięcie oka. Znów się dużo działo złego i dobrego. Jaki ten miesiąc był? Czy bardziej pozytywny jak Maj, czy raczej przerażający jak Czerwiec? Każdy miesiąc ma coś w sobie, prawdopodobnie każdy jest inny. Każdy wbija inne igiełki do mojego ciała.
Lipiec miał być miesiącem zmian i postanowień. Myślę, że zrobiło się na tyle toksycznie i niebezpiecznie, że te wszystkie "postanowienia" poszły na bok. Czy sierpień spełni moje oczekiwania? 
LIPIEC
  •  ⚘ Tego miesiąca poznałam na prawdę dużo osób. Nie wiem czy to kwestia tego, że zaczęły się dla wielu osób wakacje oraz urlopy, czy po prostu tego, że jestem otwarta na nowe znajomości. I tak, mam konto na Tinderze. Nie wstydzę się tego. Poznałam między innymi Michała, no i drugiego Michała, Patrycję, kolejną Patrycję, Henia czy też Darka (jak kto woli), Piotra, Dominikę, Karolinę i wiele innych mniej lub więcej ważnych osób. O, i jeszcze Marcina - nie wiem jak mogłam o tak niezwykłym człowieku zapomnieć.
  •  ⚘ W tym miesiącu poznałam również chłopaka, który tak szybko zawrócił mi w głowie, jak i z niej wyszedł.
  •  ⚘ Również w lipcu wyprowadziłam się z mieszkania w którym mieszkałam przez ostatni niecały rok - tak z powodów osobistych, i tak nie do końca był to mój wybór.
  • ⚘ Niestety, ale w tym miesiącu również zaczęłam więcej palić, o wiele więcej. Może nie palę jeszcze nałogowo i nie jest to paczka dziennie, ale jednak jest tego dużo. Kiedyś paliłam tylko wtedy, gdy się mocno zdenerwowałam lub po prostu do piwa ze znajomymi, teraz po papierosy sięgam wiele razy dziennie.
  • ⚘ Lipiec był przełomowy jeżeli chodzi o moje białe wiersze. Zdecydowanie pisałam bardzo dużo. W sumie tego miesiąca napisałam więcej niż przez całe życie, a piszę od czternastego roku życia.
  • ⚘ W lipcu odwiedzałam bardzo często Literatkę. Jest to moje ulubione miejsce do refleksji we Wrocławiu.
  • ⚘ W tym miesiącu płakałam kilka dni po tym jak Chester, wokalista zespołu Linkin Park popełnił samobójstwo. Był to artysta, którego bardzo szanowałam i mimo wszystko jako, że cierpię na depresję bardzo rozumiałam.
  • ⚘ Faktem kolejnym jest to, że przefarbowałam włosy na różowo. Tak, jestem teraz różową piłeczką chodzącą po świecie. I w sumie podobam się sobie w tym kolorze.
  • ⚘ Zrobiłam sobie również kolejny tatuaż. Tym razem kwiatka, na lewym ramieniu.
  • ⚘ Najnowszy tatuaż zrobiła mi Asia z którą właśnie tego miesiąca ustaliłam praktykę w jej Studio Tatuażu, zaczynam już w sierpniu, a więc jestem bardzo podekscytowana!
  • ⚘ W końcu w tym miesiącu odwiedziłam jezioro i uwierzcie, że nie wstydziłam się! W sensie nie pływałam w stroju, bo tego nadal się wstydzę i krępuję, ale pływałam w spodenkach i koszulce, to już postęp! 
  • ⚘ Wróciłam także na siłownie. Dobra, może nie do końca ._. Byłam na jednym treningu, by sobie przypomnieć jak to jest, ale no w sierpniu już wracam na stałe, także pozytywna energia wróciła!
  • ⚘ Wróciłam także do noszenia glanów. Musiałam przyzwyczaić się przed Woodstockiem, no i zdecydowanie tęskniłam za tymi butami! 
  • ⚘ Tego miesiąca niestety straciłam również zaufanie do wielu osób przez co z dnia na dzień staję się coraz mniej otwarta, ale na szczęście pracuję na tym.
No i w sumie tylko tyle się działo. Tak na prawdę nie wiem czy ten miesiąc mogę określić dobrym czy złym. Może niech będzie średni? Tak myślę, że takie słowo podsumowujące najbardziej pasuje w tym momencie. Trzymajcie kciuki by sierpień stał się dobrym miesiącem. Niech te postanowienia w końcu się spełnią, czas zrealizować je...


Bywajcie!
Zdjęcie: unsplash.com

czwartek, 27 lipca 2017

Jeden jedyny raz

Jestem tak wkurwiona, że aż mam ochotę wywalić całe moje życie przez okno i nigdy za cholerę do niego nie wracać. Tak serio, serio. Chciałabym zniknąć. Nie się zabić, czy coś w tym rodzaju, bo to by było głupie. Po prostu zniknąć i zostawiać wszystko co mnie otacza (i wszystkich). Mam dosyć użalania się nad sobą, mam dosyć braku zrozumienia, mam dosyć myśli przepływających przez mój mózg każdego dnia i każdej nocy. Rady "Odpuść", "Idź do ludzi", "Rozerwij się", "Wyluzuj" czy "Przestań to robić" - nie działają na mnie, wręcz przeciwnie jeszcze bardziej mnie bolą. Najgorsze jest to, że wokół mnie są osoby, które dobrze zdają sobie sprawę z tego, że nie mogę się denerwować (nie mogę i już), a jednak pozwalają mi na to, BA - nawet sami są zapalnikiem. Ale czy, gdyby mnie zabrakło to by zatęsknili?

"Wściekamy się na siebie, ale czasem warto sobie zadać pytanie: czy gdyby tej osoby zabrakło jutro, czy ja nie będę tęsknić?"
ks. Jan Kaczkowski

Impuls - to nowa seria postów pisana tak jak dziś, po prostu pod wpływem emocji, dla odreagowania, dla zapomnienia, dla pozbycia się bólu - prawie jakbym się cięła, ale nadal zostaje moje ciało nie skaleczone.
Zdjęcie: unsplash.co

poniedziałek, 24 lipca 2017

Szablon stworzony dla bloga www.costrzebarobic.pl